Solidarność i Pamięć

Temat: Mamowe problemy na Bemowie
" />...a ja juz sie boje o szkole dla Madzi i Kasi, bo nim sie obejrzymy to bedzie nam jej brakowac jak teraz zlobkow i przedszkoli...a dzieci przybywa.

Brak kontroli prywatnych punktów dla dzieci, klubow malucha itp (rodzice na wlasnej skorze musza sie "przekonywac" czy sa to miejsca dobre dla maluszków)

Dolaczam tez do glosow, ze tak naprawde to nie ma gdzie "karmic" na Bemowie, malo lawek, malo drzew, zadnych miejsc-budek by karmic w sloneczny, upalny dzien.

I malo eventów dla mam, i mam z dziecmi w roznym wieku...w sumie gdyby nie klub mam, to nie ma darmowych czy symbolicznie odplatnych wykladów czy spotkan ze specjalistami roznych dziedzin.
Źródło: forum.klubmam.com/viewtopic.php?t=839



Temat: Żłobek
" />nie wiem czy dalabys rade pracowac, ciagle pokusa podgladania malucha a tak poza tym, to ja poki co szukam zlobka w okolicy, jesli nawet jakies super miejsce jest w Wawie ale np z Bemowa dojazd zabiera ponad 1h w jedna strone i nie jest to droga do/z pracy...to niestety sie nie nadaje, dziecko w okresie zlobkowym jest na tyle male, ze jezeli juz je tam posle to nie chcialabym zeby spedzilo w danej placowce 8-10 h czy wiecej godzin...a tak bedzie jesli doliczymy dluzszydojazd...wiec ja poki co nadal rozgladam sie po okolicy...chyba zrobie tak jak Karolina i sprobuje odwiedzic wspomniane juz tu miejsca prywatne
Źródło: forum.klubmam.com/viewtopic.php?t=125


Temat: Żłobek
" />Ponieważ niezamierzenie wykasowałam posty AgiM i moje adn. nowego, prywatnego żłobka na Bemowie, za co bardzo przepraszam, to wkleje jeszcze raz info tu:
http://www.zlotarybka.ulotka.org/
Czesne 1000 zł, swoje wyżwienie, wpisowe 250 zł plus ubezpieczenie dziecka, chyba ok 40-50 zł.

Ja zapisałam tam Julę (zaraz za Madzią Agnieszki) i od tego tygodnia chodzimy się adaptować Jula znosi to świetnie, bardzo lubi te dzieciaki W sumie od września będzie tylko 6cioro. Takie jest założenie właścicielki, która jest bardzo miłą i ciepła osobą. Ma dobry kontakt z dziećmi. Julka do niej lgnie. Ma przygotowanie opiekunczo-medyczne, pracowala w innych przedszkolach. Ostatnio byla współ wlascicielką Krokodylka na Gołąbkach, jeśli ktoś zna.
Np. wczoraj jak J zostawiłam na 2,5h, to jak wrócilam, to najpierw mnie nie zauważyła! a potem usmiechneła się, wyciagneła rączki, wiec ja zbrałam na ręce, a za chwile chciala na rece do pani opiekunki...
Mi gorzej z tym zostawianiem jej tam, niż jej. Ale tak to już chyba z nami mamami jest
Podoba mi się, że jest tam tak domowo, ciepło, swojsko, schludnie i czysto. Jak weszłam to po kilku minutach czułam, ze to jest to, pewnie znacie to uczucie, albo cos przypadnie do gustu od razu albo nie.
Będzie tam mały ogródek, panie zasiały trawkę i będa grodzić, beda mialy tam dzieci swój mały placyk zabaw. Jest tez plac zabaw przy bloku., tyle że zacieniony do południa i jest tam troche zimno. Jak na razie nie znalazłam żadnych minusów. Jestem tym miejscem bardzo zachwycona
Dzięki Aga
Źródło: forum.klubmam.com/viewtopic.php?t=125


Temat: Pracujecie czy szukacie pracy?
Dziećmi zajmuję się dopiero od 5 miesięcy.
1 miesiąc pracowałam w żłobku państwowym na bemowie, później na pradze, ale szybko stamtąd uciekłam. Po 2 dniach znalazłam pracę w żłobku prywatnym w Zielonce - jestem tam na 1/2 etatu. A 2 razy w tygodniu jeżdżę na 12 godzin do 5 miesięcznej dziewczynki.
Źródło: okiemniani.pl/forum/viewtopic.php?t=99


Temat: Żłobek, niania czy dluugi urlop wychowaczy?
" />Jak wiele mam stoimy przed dylematem, jak dlugo zostac w domu z maluszkiem, dla jego dobra, dla naszego dobra?
Nie zawsze ma sie wybór, bywa róznie, my poki co jeszcze nie musimy decydowac, ale...rozgladamy sie za roznymi rozwiazaniami.

Tak jak wspominalam na spotkaniu, w styczniu otworzyli nowy, prywatny żłobek na Bemowie,przy Gorczewskiej - my na pewno bedziemy sie mu przygladac
http://slonecznazabka.pl/index.php?id=1
Źródło: forum.mamla.home.pl/forum/viewtopic.php?t=596


Temat: 04.02.09 (Relacja Martymamy)
" />Widać, że się rozkręcamy i nie tylko wtedy, kiedy jest w naszym klubie telewizja
Na dzisiejszym spotkaniu stawiło się 16 klubowiczek, w tym 3 nowe mamy. Serdecznie witamy!

Po przedstawieniu się (wciąż mamy problemy z zapamiętywaniem naszych imion, ale robimy już postępy) i przejrzeniu Bemowo News oraz Echo Bemowa, gdzie pisano o naszym Klubie, zaczęły się pogaduszki. I tak trwały całe nasze spotkanie
Aha i jeszcze troszkę przeżywałyśmy występ naszego klubu w TVP w programie "Kawa czy herbata" Podobało nam się, choć stanowczo stwierdziłyśmy, że było za krótko, ale cóż takie uroki i prawa telewizji

Pojawił sie też na chwilę temat żłobków na Bemowie, państwowych i prywatnych. Niektóre mamy rozważają oddanie tam swoich pociech. Szukamy namiarów na prywatne żłobki w okolicy.

Dzieci oczywiscie szalały, bawiły się, było bardzo gwarno

Robiłyśmy też zdjęcia, które mam nadzieję wkrótce otrzymam od Anki, mamy Amelki i wstwię na forum.

PS. Wciąż czekam na ochotniczki do spisywania relacji ze spotkań, czasem spojrzenie innymi oczami może dużo wnieść
Źródło: forum.mamla.home.pl/forum/viewtopic.php?t=600


Temat: Przedstawiamy się
" />Mam na imię Marta i jestem mamą prawie 6 miesięcznej Julki (ur. 25.09.2008)

Jestem obecnie na urlopie wychowawczym i planuję go do września, bo potem muszę wrócić do pracy. Mam ogromny problem, bo nie wiem kompletnie co zrobić z Julką Jeszcze jakiś czas temu uważałam, ze niania to najlepsze rozwiązanie, ale teraz juz tak nie myślę Powoli przekonuję się do żłobka, ale raczej prywatnego, bo na państwowy raczej nie mam już szans, będąc w kolejce 300 ktrąś
Poród miałam straszny i nawet nie chce go wspominać. Po powrocie do domu (w 8 dobie życia Julki) na skórze mojej córki ujawnił się gronkowiec. Pojawił się w postaci pęcherzy, zarazili nas prawdopodobnie w szpitalu. Byłyśmy przez 2 tygodnie w szpitalu dzieciecym na Działdowskiej. To były straszne chwile. Nie wiedziałam nawet jaki jest dzień tygodnia i co się dzieje poza szpitalem. To było jak amok. Modliliśmy się, by nie przedostał się do krwi, bo wtedy to wiadomo co...już by jej nie było. Udało się i wytępili go, choć nie było łatwo, bo pęcherze długo nie chcialy się goić. W międzyczasie miałam 2 razy zapalenie piersi i raz straciłam przytomność (odwodniłam się strasznie) jak byłam sama w domu, na szczęście udało mi wezwać pogotwie. Podali mi kroplówki i wróciłam do żywych, ale mało co brakowało i ...ehh
Mogę powiedzieć, że tak naprawdę moje właściwe macierzyństwo zaczęło się wtedy, kiedy Julka miała prawie miesiąc i wrócilismy do domu ze szpitala. Było sporo walki, żeby Julka zaczęła znów ssać pierś (bo w szpitalu tata karmił ją sztucznym, jak ja jechałam do domu zdrzemnąć się i umyć po dyżurze). Prawie się poddałam, gdyby nie właściwe osoby postawione na mojej drodze w tym momencie. Nie żałuję. Karmienie piersią jest najcudowniejsza rzeczą, jaką można dać dziecku.

Mieszkamy na Bemowie (Górce Stare - osiedle za Tesco) od września 2007.

Julka jest bardzo wrażliwą dziewczynką o pogodnym usposobieniu. Wrażliwą, tzn., że o ile odgłos odkurzacza ją "nie rusza", to czasami upuszczony na ziemię widelec powduje, że podskakuje przestraszona. Potrafiła też czasem rozpłakać się na widok mamy, na szczęście teraz juz nie Zasypia w zasadzie tylko przy piersi. Umie "pobawić" się sama, ale niezbyt długo, do 40 min. max, potem wymaga zainteresowania ze strony rodziców.

Pragnąca kontaktu z innymi mamami, wygadania się itd. szukałam klubu mam na Bemowie, a że go nie znalazłam, to postanowiłam taki założyć
Noi chyba udało się, z czego ogromnie się cieszę!
Źródło: forum.klubmam.com/viewtopic.php?t=16


Temat: Żłobek
" />Elena temat był juz trochę wałkowany tu:
http://forum.klubmam.com/viewtopic.php?f=7&t=385
Przeczytaj moje wpisy.

A na poprzedniej stronie tego tematu, pisałam gdzie oddałam moje dziecko, wklejam raz jeszcze.


">Ponieważ niezamierzenie wykasowałam posty AgiM i moje adn. nowego, prywatnego żłobka na Bemowie, za co bardzo przepraszam, to wkleje jeszcze raz info tu:
http://www.zlotarybka.ulotka.org/
Czesne 1000 zł, swoje wyżwienie, wpisowe 250 zł plus ubezpieczenie dziecka, chyba ok 40-50 zł.

Ja zapisałam tam Julę (zaraz za Madzią Agnieszki) i od tego tygodnia chodzimy się adaptować Jula znosi to świetnie, bardzo lubi te dzieciaki W sumie od września będzie tylko 6cioro. Takie jest założenie właścicielki, która jest bardzo miłą i ciepła osobą. Ma dobry kontakt z dziećmi. Julka do niej lgnie. Ma przygotowanie opiekunczo-medyczne, pracowala w innych przedszkolach. Ostatnio byla współ wlascicielką Krokodylka na Gołąbkach, jeśli ktoś zna.
Np. wczoraj jak J zostawiłam na 2,5h, to jak wrócilam, to najpierw mnie nie zauważyła! a potem usmiechneła się, wyciagneła rączki, wiec ja zbrałam na ręce, a za chwile chciala na rece do pani opiekunki...
Mi gorzej z tym zostawianiem jej tam, niż jej. Ale tak to już chyba z nami mamami jest
Podoba mi się, że jest tam tak domowo, ciepło, swojsko, schludnie i czysto. Jak weszłam to po kilku minutach czułam, ze to jest to, pewnie znacie to uczucie, albo cos przypadnie do gustu od razu albo nie.
Będzie tam mały ogródek, panie zasiały trawkę i będa grodzić, beda mialy tam dzieci swój mały placyk zabaw. Jest tez plac zabaw przy bloku., tyle że zacieniony do południa i jest tam troche zimno. Jak na razie nie znalazłam żadnych minusów. Jestem tym miejscem bardzo zachwycona
Dzięki Aga


Będzie dobrze, dzieic bardzo szybko sie adaptuja w nowym środowisku, Jula miała 11 miesiecy jak poszła do klubiku, choć wczesniej bylo to dla mnie nie do pomyslenia, ze oddam ja w obce rece, bo było tyle przeciw...ale z dziesiejszej perspektywy nie załuję! Julka tak świetnie sie tam rozwija, ze czasem aż pękam z dumy, a opieke ma tam świetną. Poczytaj. Poza tym jaka mama widzi, ze dziecku dobrze, to i sama po kilku dniach przestaje tak przeżywać i się martwić.
Trzymam kciuki!
Źródło: forum.klubmam.com/viewtopic.php?t=125